Wady i zalety all-inclusive

Coraz więcej biur podróży prześciga się w tego rodzaju ofertach wakacyjnych, których największą zaletą jest bez wątpienia to, że uiszczając jednorazową opłatę na samym początku, później nie musisz się już o nic martwić, tylko w pełni rozkoszować urlopem. Czy jednak taka turystyka jest w stanie zadowolić każdego podróżnika? Odpowiedź nie jest jednoznaczna: zależy!

Zależy od destynacji naszej wyprawy, od funduszy jakie planujemy na nią przeznaczyć, od rodzajów atrakcji i co najważniejsze, od naszego temperamentu i charakteru, który określi nam jakim typem turysty jesteśmy.

W tej części omówię wyżywienie serwowane podczas wyjazdów all-inclusive.

Wyżywienie

Jest to jeden z najważniejszym powodów, dla których ludzie decydują się na wyjazdy all-inclusive. Nie trzeba się martwić ani o ilość czy dostępność jedzenia, ani o częstotliwość i regularność posiłków. Zapłaciłeś, więc jesz ile chcesz, tym bardziej, że wyżywienie ma najczęściej formę bufetu czy też „szwedzkiego stołu”, do którego możesz podchodzić wielokrotnie i nakładać sobie tyle, ile zmieści Ci się na talerz.

Mimo to, poszczególne resorty hotelowe (nawet jeśli mają taką samą liczbę gwiazdek) mogą diametralnie różnić się pod względem jakości potraw, które serwują; czego nie zrekompensuje nawet duża ilość jedzenia.

Ci, którzy zdecydują się na standardową opcję, bez wykupionego z góry pakietu wszystkich posiłków, muszą co prawda każdorazowo po jedzeniu sięgać do portfela, jednak mogą za to cieszyć się cenną sposobnością wyboru.

Próbowanie lokalnych przysmaków przyrządzonych z typowych dla danego miejsca produktów, jadanie posiłków w miejscowych, klimatycznych restauracyjkach, czy to we włoskich trattoriach, greckich ouzeriach czy też w hiszpańskich tapas-barach, łącznie z próbą złożenia zamówienia w języku tubylców, jest dla wielu ludzi kolejną fantastyczną przygodą w podróży.

Napoje i drinki

Podobnie jak ma to miejsce z jedzeniem, opcja gratisowych napojów stanowi dla wielu turystów wystarczający powód, aby wybrać wyjazd all-inclusive. Możliwość otrzymania darmowego drinka o każdej porze dnia jest wygodna i niezwykle kusząca.

Jednakże niestety coraz częściej mamy tutaj do czynienia z obniżeniem jakości serwowanych napitków. Powinniśmy uważać na to, czy soki, piwo, wino lub drinki (alkoholowa opcja zwana „ultra all-inclusive” albo „total all-inclusive” również coraz częściej pojawia się w folderach turystycznych – jednak wówczas ceny takich wyjazdów mogą być zawrotne) nie są „chrzczone” wodą czy też nie „wspomaga” się ich konserwantami, które przedłużają ich trwałość.

Na wczasach w wersji standardowej nie można co prawda nieograniczenie i za darmo korzystać z hotelowego baru, mimo to zastanówmy się czy nie lepiej jest przypadkiem pójść do lokalnego pubu – prawdziwego miejsca z klimatem - i napić się drinka z tutejszymi ludźmi. To na pewno wzbogaci nasze wakacje o jeszcze jedno ciekawe doświadczenie.

Omelczuk Maria

Żriódło